sobota, 1 sierpnia 2015

Romantyczny zachód.

To już ostatni wpis z Grecji, więcej was nie zamęczam zdjęciami z naszego wyjazdu. Tym razem zabieram was na plażę na godzinę mniej więcej 20:25 - bo to o tej godzinie możemy zaobserwować w Gouves urokliwy zachód słońca. Aby na chwilę odsapnąć od ekscytującego zwiedzania spędziliśmy wspólny wieczór na plaży podziwiając zachód słońca, podczas którego piliśmy wspólnie czerwone wino. Mój romantyczny facet wiedział w jaki sposób wprawić mnie w relaksujący i romantyczny nastrój. Zachód słońca był na tyle piękny, że nie da się tego opisać poprzez zdjęcia, które nawet w małym stopniu nie przedstawiają tego jak cudownie wyglądało wtedy morze. 

czwartek, 30 lipca 2015

Koronkowo koralowa.

Słoneczne dni zazwyczaj kojarzą mi się z ciepłymi i soczystymi kolorami, dlatego w mojej walizce nie mogło zabraknąć koronkowej sukienki w kolorze koralowym. W tak gorące dni sukienki były jak najbardziej wskazane i dodatkowo nadawały romantycznego wyrazu moim zestawom. Większość ubrań, które spakowałam, chodzi mi tutaj o spodenki czy koszulki przeleżały na dnie walizki cały nasz urlop. Wystarczyło zabrać kilka sukienek, bikini i coś wygodnego na dłuższe wędrówki.  Akurat tego dnia wybraliśmy się na popołudniowy spacer wzdłuż plaży. Kojący szum morza sprawiał, że mogła bym całymi dniami wsłuchiwać się w melodię fal i korzystać przy tym z promieni słonecznych. 

wtorek, 28 lipca 2015

Zwiedzamy Kretę.

Wraz z Mikołajem należymy do osób, którym ciężko jest usiedzieć bezczynnie nawet przez najmniejszą chwilkę. Aby na maksa wykorzystać czas spędzony w Grecji, jednego dnia udaliśmy się na pieszą wyprawę dookoła miejscowości, w której znajdował się nasz hotel. Wędrowaliśmy jakieś 4 godziny robiąc przy tym ponad 10 km. Okrążyliśmy Kato Gouves praktycznie z każdej strony. Przystanęliśmy dosłownie tylko na chwilę, siadając na murek pozwoliliśmy wsłuchać się w kojący szum morza. Drugiego dnia skierowaliśmy się ku wypożyczalni pojazdów i wypożyczyliśmy quada, bo przecież nim wygodnie jest zwiedzać i podziwiać uroki tej cudownej wyspy. Swoją wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania Hersonissos, dużej miejscowości oddalonej na wschód od Kato Gouves jakieś 8 minut drogi. Wyruszyliśmy na zachód w kierunku Kokkini Hani, gdzie podziwialiśmy zapierające dech w piersiach widoki. Lazurowe morze, morska bryza i te cudowne wzniesienia terenu, których pasmo rozciągało się nad Gouves. Tego dnia pokonaliśmy jakieś 60km, podziwiając przy tym przepiękne krajobrazy. Takich widoków zapewne nie udało by nam się spotkać gdy zamiast quada postawilibyśmy na samochód.  

czwartek, 23 lipca 2015

Cytryna na greckiej wyspie.

W Grecji pogoda jest na tyle wspaniała, że praktycznie jedynymi rzeczami, które spakowałam do torby mogły by być stroje kąpielowe, spódniczki i krótkie topy. Długie spodnie, które ze sobą miałam były te, w których wybierałam się w nocy na lotnisko w Poznaniu. Już pierwszego dnia wskoczyłam w cytrynową zwiewną spódniczkę i krótki biały top. Wygodne buty to podstawa w takie gorączki, moje "szmaciaki" służyły mi praktycznie podczas wszystkich spacerów i wyjść na plażę. W takie gorączki mimo tego, że chciałam się czuć komfortowo próbowałam też wyglądać wyjątkowo dobrze, większość turystów nie zważała na to jak wygląda co  bardzo rzucało się w oczy. Brakowało mi takich upałów, pogody podczas której nie muszę się martwić o to czy moze za chwilę spadnie deszcz. Całkowity brak chmur i nieziemsko czyste niebo, sprawiało że praktycznie cały czas byliśmy nad wodą. 

wtorek, 21 lipca 2015

Wspomnienia z Grecji

Po 7 dniach urlopu i dodatkowym dniu pourlopowej rekonwalescencji wracam do was z wpisem pełnym wakacyjnych zdjęć ze słonecznej Grecji, a dokładnie z Krety, gdzie w małej mieścinie Gouves spędziliśmy cudowne 7 dni. Wycieczka była zupełnie spontaniczna, zażenowani obecną pogodą w Polsce zaczynając urlop zrezygnowaliśmy z zarezerwowanego noclegu w Ustce i wybraliśmy się  w sobotę do biura podróży. Udało się nam na tyle, że akurat na 12 lipca zwolniły się dwa miejsca w samolocie i wykupiliśmy wycieczkę. Wylot planowany był na godzinę 23 więc na wszelkie przygotowania mieliśmy niewiele czasu. Cudowne słońce, cudowne widoki i przede wszystkim dużo atrakcji. Czas umilaliśmy sobie długimi wędrówkami, całodniową wyprawą quadem, oraz ciągłymi spacerami na plażę. Były to na prawdę bardzo aktywne i pełne wrażeń wakacje. W dzisiejszym wpisie pokażę wam kilka zdjęć z plaży oraz błogiego lenistwa. W kolejnych pojawią się widoki oraz wyprawa quadem i cudowny i romantyczny zachód słońca. Przede mną jeszcze kolejny tydzień urlopu, który spędzimy już w domu zajmując się wykończeniówką mieszkania.