wtorek, 27 stycznia 2015

Odrobina elegancji

Kilka dni temu odkryłam nieznaną mi markę kosmetyków Lambre zarówno tych kolorowych jak i do pielęgnacji naszego ciała oraz zapachów. Ja akurat składając zamówienie w sklepie skierowałam się ku kolorówki, kosmetyków do pielęgnacji ciała masz aż nad to. Skusiłam się na czerwoną pomadkę ( można ją wygrać tutaj ) tusz do rzęs i rozświetlający puder spiekany. 
_________________________________
VELVET MATT COLOUR - matowa pomadka w 10 ciekawych kolorach, moja o odcieniu 32 - klasyczna czerwień wytrzymała na moich ustach całą imprezę, co dla niektórych pomadek jest nielada wyczyn. Co prawda jej matowości nie można porównywać z pomadkami Borjois, które matują idealnie, jednak mimo to nie błyszczy się na ustach i nie rozmazuje. 
_________________________________
TOUCH OF LUXURY - spiekany puder mój o numerze 05, w miarę naturalny kolor., który zawiera rozświetlajace drobinki. Od jakiegoś czasu stawiam właśnie na rozświetlenie twarzy i taki puder spisuje się doskonale. Nie tworzy efektu maski i nie powoduje pojawianiu się niedoskonałości. Jego eleganckie kompaktowe pudełeczko z lusterkiem dodaje mu dodatkowego uroku. 
_________________________________
MASCARA LONG LASH - tusz do rzęs z moją ulubioną silikonową szczoteczką, który dodatkowo zawiera  substancje odżywiające nasze rzęsy. Idealnie rozdzielone, mega podkręcone i wydłużone rzęsy to efekty, które uzyskamy po użyciu tuszu Lambre. Złota buteleczka wygląda bardzo subtelnie i elegancko a jego cena jest wprost bezkonkurencyjna porównując do jego jakości. 

niedziela, 25 stycznia 2015

Z mocnym akcentem

Od jakiegoś czasu na moich ustach można zauważyć niekiedy intensywny kolor pomadki, głownie róż typu amarant. Albo jakiś mniej intensywny odcień różu. Ciężko było mi się przekonać do pomadek, nigdy nie malowałam ust, ale trafiłam na te z bourjois rouge edition velvet i jestem nimi zachwycona. Matowe usta to jest to! Aktualnie ożywam odcieniu 05 Ole flamingo. Wracając do zestawy, który prezentuje w dzisiejszym wpisie - mam na sobie czarną kurtkę biker ( uwielbiam ją ), intensywnie niebieskie, jeansowe spodnie z wysokim stanem i sztyblety z fikuśnym obcasem. 

czwartek, 22 stycznia 2015

Pikowana spódnica.

Pikowana, skórkowa spódnica przeczekała ponad rok w szafie i dzisiaj pojawia się na blogu po raz pierwszy. Podoba mi się jej fason, jednak nie czuję się w nim za dobrze. Bardziej przekonują mnie do siebie wszelkiego rodzaju kloszowane mini z wysokim stanem. Spódnicę połączyłam z szarym, włochatym sweterkiem ozdobionym koralikami i efektownymi rajstopami z primrose. Torebka z allegro, którą mam jest całkowitym hitem i zabieram ją praktycznie wszędzie. Płaszczyk i buty to też moje zeszłoroczne "nowości". Mimo, że botki są na koturnie, nie sprawiły aby całość wyglądała nad wyraz ciężko. Skórkowe elementy płaszcza świetnie współgrają ze spódnicą. 

wtorek, 20 stycznia 2015

Pod opieką..

Pod opieką zielonego laboratorium odkryłam kilka ciekawych i dodatkowo ekologicznych kosmetyków. W moje posiadanie wpadł szampon aromaterapeutyczny i olejek do ciała ujędrniająco - wygładzający. Cudownie zapakowane produkty rozpakowuję i zabieram się za krótką recenzję. 
_________________________________
Szampon aromaterapeutyczny - delikatnie myjący szampon, od którego właściwie oczekuję tylko wymycia moich włosów z brudu i odświeżenia ich. W tym przypadku sprawdza się doskonale, jednak główną zaleta produktu jest jego cudowny zapach, który dodatkowo uspokaja. Myjąc włosy możemy rozkoszować się zapachami lawendy, eukaliptusa, drzewka herbacianego, geranium i rozmarynu. Moje włosy kochają takie coś! 
_________________________________
Olejek do ciała ujędrniająco - wygładzający - odkąd schudłam, dużą wagę przywiązuje do dbałości z moją skórę. Taki olejek świetnie ją nawilża, sprawia że jest miękka i gładka. Zawarta w nim olejek pomarańczowy regeneruje natomiast olej marchwiowy wpływa na utrzymanie zdrowego i promiennego kolorytu skóry. Dodatkowym atutem jest jego funkcjonalność, możemy używać go zarówno na skórę suchą jak i mokrą, do twarzy oraz włosów. Za bardzo nie przepadałam za olejkami, jednak ten zachwycił mnie swoim zapachem i natychmiastowym działaniem. 

niedziela, 18 stycznia 2015

Melanżowy set.

Zdjęcia w słońcu wyglądają fajnie, jednak zimą słońce jest na tyle nisko, że wręcz oślepia tym bardziej gdy wyjdzie chwilę po tym jak padał deszcz. Biało szara czapka z pomponem to jedyna czapka, z która się zaprzyjaźniłam jak dotąd. Nie obściskuje mi głowy jak wszystkie inne czapki, a więc i włosy po jej ściągnięciu wyglądają tak samo jak przed założeniem. W poprzednim wpisie tutaj pokazałam się w bordowych spodniach,tak więc tym razem widzicie bardziej stonowane kolory - biel, czerń i szarość. Uwielbiam łączyć te 3 kolory, jest to na tyle łatwe połączenie, że ciężko z im przesadzić.