sobota, 28 lutego 2015

Ażurowy zawrót głowy

Ażurowe rajstopy już od jakiegoś czasu nadają moim zestawom oryginalnego wyrazu. Połączenie spódniczki ciągle z czarnymi kryjącymi rajstopami w pewnym momencie zaczyna się robić nudne, dlatego postawiłam na całkiem inne, w tym przypadku ażurowe rajtki. Dodatkowo na moim ustach co raz częściej pojawia się pomadka, w tym przypadku postawiłam na kolor nude ist od bourjois. Z biegiem czasu przyzwyczaiłam się do noszenia okularów, zmiany w naszym życiu są bardzo ważne. Dzięki temu nie popadamy w monotonnie i urozmaicamy swoje życie. Powoli przygotowuje swoją garderobę na nadejście wiosny ♥

środa, 25 lutego 2015

Hydrain3

Kiedyś, całkiem przypadkiem przeczytałam krótki artykuł na temat rodzaju skóry twarzy. Na samym początku znajdowała się informacja o tym w jaki sposób najlepiej rozpoznać czy mamy cerę tłustą, suchą czy mieszaną. Z tego krótkiego testu wynikło, że moja cera jest niestety sucha. Dlatego postanowiłam sięgnąć po serię HYDRAIN3 od Dermedic, a dokładnie po serum intensywnie nawadniające do twarzy szyi i dekoltu. 
_________________________________
Serum nawadniające twarz, szyję i dekolt - serum dlatego, że potrzebowałam bomby nawilżającej, czegoś co szybko postawi moją cerę 'na nogi' i ten produkt spisał się doskonale. Używam go co dzień rano zaraz po umyciu twarzy i krótko przed nałożeniem kremu i zrobieniem makijażu. Konsystencja serum jest lekka w kolorze białym, po nałożeniu momentalnie skóra staje się odżywiona i nawilżona przez co wygląda promienniej. Serum nabieramy szklaną pipetą, przez co bez problemu nałożymy odpowiednią ilość produkty bez obawy o rozlanie. 

niedziela, 22 lutego 2015

Moje ćwiczenia! Moje efekty!

Dawno nie aktualizowałam informacji na temat moich treningów. Jedynym miejscem, w którym możecie śledzić moje poczynania na temat ćwiczeń jest instagram ( klik ) Do tej pory pojawiło się 7 obszernych wpisów na temat mojej metamorfozy, wpisy znajdziecie tutaj 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 
Łącznie zgubiłam 15 kg, schudłam z 62 do 47 kg. Jeżeli chodzi o wagę to nie przykładam do niej dużej wagi, od roku jest stała. Najważniejsze są centymetry i to miara powinna być naszym najlepszym przyjacielem podczas całego procesu gubienia zbędnych kilogramów. Co do ćwiczeń to staram się je urozmaicać, teraz od stycznia wykonuje treningi Ewy Chodakowskiej Speed Effect. To 45 minutowy trening zawierający rozgrzewkę, trening interwałowy i rozciąganie. Prezentuje go Tomasz Choiński, a cały trening możecie obejrzeć na YouTube. Oczywiście te 45 minutowe treningi urozmaicam treningami Mel B na nogi, brzuch. Treningiem od Tiffany na boczki i kręceniem hula hop. Jeżeli chodzi o moją dietę, to nie jest już ona tak restrykcyjna jak na początku. Po prostu się nie przejadam i staram się jeść mniej, a częściej. Nadal rezygnuję z napoi gazowanych na rzecz wody i zielonej herbaty. Słodycze są moją słabą stroną na tyle mocno, że nie odmawiam sobie czekolady. Taki mój mały grzeszek, z którego jest mi ciężko zrezygnować. Jedynym mankamentem nad którym cały czas pracuję są jeszcze moje uda, pośladki i boczki. Polecam także treningi na biust, na prawdę działają cuda. 

piątek, 20 lutego 2015

Powrót do pasteli.

Ostatnio całkowicie porzuciłam pastele na rzecz mocnych kolorów, czerni i szarości. Dlatego dzisiejszym zestawem, który prezentuję na blogu wracam na chwilę do czasów gdy na moim blogu królowały właśnie takie pastelowe nudziaki. Co prawda i w tym wydaniu nie zabrakło skóry w postaci pikowanych rękawów u płaszcza ale pastelowy zamysł został zachowany. Torebka pojawia się na blogu praktycznie za każdym razem gdy pokazuję wam w co byłam ubrana, No cóż, uwielbiam ją, jest poręczna, pakowna w sam raz do auta i na co dzień. A jestem osobą, która akurat do torebek nie przywiązuje za dużo wagi, mam kilka neutralnych pasujących praktycznie do wszystkiego, ale rzadko kiedy mam chęć przełożyć wszystko ze środka do innej torebki. 

wtorek, 17 lutego 2015

Nutka rozkoszy.

14 luty minął ot co bardzo szybko, serduszka buziaki i czule wyznania są już za nami. Co prawda kochamy się cały rok i to przez cały rok okazujemy sobie miłość ale walentynki są takim dniem, w którym jakoś bardziej o tym wszystkim myślimy. Jedna z walentynek otrzymałam od Perfumerii Douglas. Przemiłe słowa spisane na kartce i cudownie zapakowany zestaw Toni Gard w skład którego wschodzą: zapach Toni Gard My Honey, balsam do ciała Toni Gard My Honey, żel pod prysznic Toni Gard My Honey. My Honey bazuje na świeżych, lekkich nutach limonki, żółtych owoców i miodowego melona. W nucie serca uwalnia kwiat lotosu i magnolii, połączone ze zmysłowym, białym jaśminem. Całość kompozycji dopełnia zmysłowy aromat jasnego drewna, delikatnej maliny i aksamitnego piżma.