sobota, 24 września 2016

Red lips & classic jeans

Mocne kolory, klasyczne sety to coś w czym czuję się ostatni najlepiej. Polubiłam czerń, jeans i czerwień na ustach. Dzisiejszy klasyk to przede wszystkim czarna luźna koszula z bonprix, w której podwinęłam rękawy. Czarne lakierowane szpilki pantofelek24 oraz jeansy - takie klasyczne, gładkie bez żadnych przetarć. W mojej szafie takich jeansów mogła by być cała półka, takich spodniach czuję się najlepiej i można powiedzieć że pasują do wszystkiego. Na koniec cały set okrasiłam szarą, małą torebką i... czerwonymi ustami, które idealnie pasują do miejsca, w którym robiłyśmy tego dnia zdjęcia. Fot. Kinga Lubawa ( foteska )
klasyczny zestaw, classic, jeans, lakierowane szpilki, czarne, bonprix, koszula, zwiewna, czarna, fashion, stylizacja, lorus, złoty zegarek, czerwone usta,

czwartek, 22 września 2016

Ślub cz.4 - stół weselny

Dzisiaj nawiązując do naszego ślubu, do którego zostało już tylko 8 miesięcy, chciała bym wam pokazać kilka naszych inspiracji dotyczących dekoracji stołu weselnego. Co raz bardziej modne są rustykalne dekoracje, delikatne skromne i w naszym wypadku właśnie postawimy na taki skromnie udekorowany stół. Wyróżnię kilka elementów, które szczególnie podobają mi się na stole weselnym, aczkolwiek chodzi mi o literki. Białe litery symbolizujące inicjały państwa młodych. Delikatny element, który wygląda wręcz uroczo. Następnym fajnym elementem są płaty drewna. Taki surowy dodatek świetnie współgra z delikatnym wazonikiem, kilkoma świeczkami oraz skromnym kwiatem. Zdecydowanie NIE mówię stołom zastawionym z mega przepychem, gdzie kwiaty wylewają się aż po brzegi. Nie podobają mi się również wszelkiego rodzaju diamenty, świecidełka oraz królewskie dodatki. Ma być delikatne, elegancko, skromnie! 
stół weselny, wedding table, rustykalne dekoracje, dodatki ślubne, ślub, drewno, kwiaty ślubne, literki na stół, inicjały, białe wesele,

wtorek, 20 września 2016

Mój codzienny makijaż oka.

Jak pewnie zdążyłyście zauważyć nie przepadam za mocnym, kamuflującym makijażem. Stawiam raczej na ten minimalny, który ma tylko delikatnie podkreślić urodę. W tym wpisie pokażę wam krok po kroku mój makijaż oka. Na początek nakładam rozświetlający krem pod oczy z Vichy Idealia, to taki mój ideał, który stawia moje oczy 'na nogi' ;) następnie delikatnie tuszuję rzęsy, w tym wypadku wybieram maskary z silikonową szczoteczkę, obecnie faworyzuję tusz do rzęs, który znalazłam na kosmetykomania.pl, a chodzi o Sleek Makeup FULL FAT LASH z fikuśną szczoteczką, która dociera do nawet najmniejszych włosków. Kolejnym krokiem jest zrobienie kreski na górnej powiece, ciężko mi się operuje eyelinerami w pędzelku, dlatego wybrałam precyzyjny pisak Catrice. To pisaki spisują się u mnie najbardziej i najłatwiej mi się nimi pracuje. Aby jeszcze bardziej rozświetlić spojrzenie kącik oka traktuję rozświetlaczem The Balm Mary Lou, który również znajdziecie na kosmetykomania.pl. Na koniec skośnym pędzelkiem i pomadką w kolorze ciemnego brązu podkreślam brwi. Taki delikatny makijaż zajmuje mi dosłownie chwilę i praktycznie bez niego nie ruszam się z domu. Fot. Kinga Lubawa ( foteska )
makijaż oka krok po kroku, pisak, eyeliner, catrice, sleek, tusz do rzęs, pomada do brwi, mary lou the balm, rozświetlacz, beauty, kosmetykomania, vichy, idealia, toaletka, cottonball,

sobota, 17 września 2016

Nasz sposób na wzajemną motywację.

Jakieś 3 miesiące temu udało mi się zarazić Mikołaja swoją pasją do ćwiczeń oraz siłowni i tak od tego czasu wspólnie 2/3 razy w tygodniu wybieramy się razem powyciskać trochę ciężarów. Wiadomo jak większość kobiet również i ja jestem wzrokowcem, dlatego zakup nowej odzieży sportowej podnosi u mnie maksymalnie poziom motywacji. Tak samo jest i z Mikołajem, tak więc strzałem w dziesiątkę był wspólny zakup ciuchów sportowych z nowej kolekcji Dacathlon w sam raz idealnych na siłownię. Odkąd ćwiczę, a będzie to już z 4 lata bardziej zwracam uwagę na ciuchy sportowe, dlatego kolekcja decathlon zachwyciła mnie nie tylko wizualnie ale również świetnymi cenami. Nieziemsko wygodne, kolorowe buty, do treningów, zawsze stawiam na buty w energetyzującym kolorze. Idealnie dopasowane legginsy, oraz top. To tylko cześć rzeczy, które wybrałam z tej mega motywującej kolekcji. Mikołaja natomiast uwielbiam w ciemnych kolorach, dlatego w jego przypadku postawiliśmy na nową kolekcję męską w kolorze czarnym. Wybraliśmy przewiewny funkcjonalny thirt, wygodne szorty i czarne stabilne buty idealne nie tylko na siłownię, ale również rower i wiele innego rodzaju aktywności fizycznych. Odkąd pamiętam największą motywacją do dalszego działania był dla mnie zakup nowego czegoś do ćwiczeń, wystarczyły hantle, mata albo jak w tym przypadku nowe ciuchy abym ze zdwojoną siłą odbywała swoje treningi. I mi podczas tej kilku letniej już przygody z treningami zdarzały się chwilę słabości. Teraz moją motywacją jest On ♥ Wspólna pasja to największy skarb, jaki może nam się przytrafić z związku. Fot. Kinga Lubawa ( foteska )

Przy okazji zapraszam was do obejrzenia poprzednich wpisów z serii fit, znajdziecie tam informacje na temat moich treningów. KLIK.
biustonosz sportowy,kuchnia, ikea, odżywka białkowa, izolat, formotiva, nutrition, biała kuchnia, buty, decathlon, dieta, do biegania, do ćwiczeń, domyos, efekty, fit, fitness, legginsy, odchudzanie, siłownia, sport, fit para, przysiady, siłownia,

wtorek, 13 września 2016

Costasy i LILY LOLO

Do tej pory używałam kremu BB skin79 bądź z Garniera, podkładu loreal true match jako korektora, do tego róż frat boy z The Balm oraz bronzer Bikor. Dzisiaj przychodze do was z całkowitą nowwością jak dla mnie, aczkolwiek chodzi mi tutaj o makijaż mineralny, a dokładnie kosmetyki marki Lily Lolo dostępne na costasy. Oglądałam dużo filmików na temat kosmetyków mineralnych, więc pomyślałam, że i ja spróbuję. Nie zaburzając mojego makijażowego harmonogramu wybrałam oczywiście krem BB, postawiłam na odcień FAIR. Podkład przy wyborze którego pomogła mi ekspertka z costasy, dla mojej cery wybrałyśmy odcień z palety neutralnej BLONDIE. Przy zakupie tych dwóch mineralnych cudeniek nie mogło zabraknąć idealnego pędzla super kabuki. Pędzli kabuki mam kilka, jednak zdecydowałam się na nowy, ponieważ te stare ciągle używam, a mam taki nawyk, że dany pędzel używam tylko do jednego produktu. Kosmetyki mineralne są w 100% wolne od parabenów, syntetycznych substancji zapachowych i barwników. Są naturalne dzięki czemu nie zapychają, nie tworzą efektu maski a co najważniejsze działają idealnie na naszą cerę. 

Mój makijaż zaczęłam od nałożenia kremu nawilżającego, następnie rozprowadziłam delikatną warstwę kremu BB, odczekałam aż delikatnie się wchłonie. Podkład mineralny wysypujemy delikatnie na wieczko, nabieramy na pędzel i strzepujemy, następnie kulistymi ruchami aplikujemy na twarz. W miejsca gdzie oczekuję większego krycia (niespodzianki czy strefa pod ozami) nakładam mniejszym pędzlem kolejną warstwę podkłądu.  Tak wykończoną cerę przygotowałam pod zabieg konturowania, nałożyłam tusz do rzęs oraz podkreśliłam brwi. Moje wrażenia: Kosmetyki nadają naturalne wykończenie przez co w moim przypadku spiszą się idealnie, są bardzo wydajne, niewielka ilość wystarczy na pokrycie całej twarzy. Możemy je nakładać warstwowo w przypadku uzyskania większego krycia.  Już po miesiącu używania zauważyłam diametralną poprawę skóry twarzy. Nie przetłuszcza się, przesusza, i zniknęły wszelkiego rodzaju zaczerwienienia i niespodzianki. 
costasy, lily lolo, kosmetyki mineralne, minerały, podkład mineralny, pędzel kabuki, beauty, krem bb, fair, blondie,