sobota, 30 maja 2015

Nasz wspólny dzień.

Na moim blogu już od dłuższego czasu pojawiają się wpisy zarówno modowe jak i kosmetyczne. Jednak mój blog to główna część mojego życia, a jednak jest 'mnie' na nim bardzo mało. Mało pojawia się tutaj wpisów ukazujących to jak spędzam dni oraz jak wygląda moje życie. Aby wam ciutkę tego pokazać, będę co jakiś czas dodawać lifestylowe wpisy ukazujące to, jak wyglądają moje dni. Weekendy z Mikołajem spędzamy bardzo aktywnie, często jesteśmy w trasie, odwiedzamy wiele ciekawych miejsc, jak i staramy się oboje najlepiej umilać wspólny czas. Bardzo lubię jeździć samochodem i mogła bym całą drogę patrzeć na mojego kierowcę. Chociaż często zdarzają się sytuację, w których ja muszę zasiąść z lewej strony to i tak uwielbiamy wspólną jazdę :) Oboje należymy do typów ludzi, którzy nawet na chwilę nie potrafią usiedzieć w jednym miejscu. Dlatego z utęsknieniem czekam na wspólny urlop oraz wyjazd nad polskie morze. Tym czasem zostawiam was ze zdjęciami, na których możecie zobaczyć kawałek mojego bardziej prywatnego życia. 

czwartek, 28 maja 2015

Moje ćwiczenia! Moje efekty!

Dawno nie aktualizowałam informacji na temat moich treningów. Jedynym miejscem, w którym możecie śledzić moje poczynania na temat ćwiczeń jest instagram ( klik ) Do tej pory pojawiło się 7 obszernych wpisów na temat mojej metamorfozy, wpisy znajdziecie tutaj 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 
Łącznie zgubiłam 15 kg, schudłam z 62 do 47 kg. Jeżeli chodzi o wagę to nie przykładam do niej dużej wagi, od roku jest stała. Najważniejsze są centymetry i to miara powinna być naszym najlepszym przyjacielem podczas całego procesu gubienia zbędnych kilogramów. Co do ćwiczeń to staram się je urozmaicać, teraz od stycznia wykonuje treningi Ewy Chodakowskiej Speed Effect. To 45 minutowy trening zawierający rozgrzewkę, trening interwałowy i rozciąganie. Prezentuje go Tomasz Choiński, a cały trening możecie obejrzeć na YouTube. Oczywiście te 45 minutowe treningi urozmaicam treningami Mel B na nogi, brzuch. Treningiem od Tiffany na boczki i kręceniem hula hop. Jeżeli chodzi o moją dietę, to nie jest już ona tak restrykcyjna jak na początku. Po prostu się nie przejadam i staram się jeść mniej, a częściej. Nadal rezygnuję z napoi gazowanych na rzecz wody i zielonej herbaty. Słodycze są moją słabą stroną na tyle mocno, że nie odmawiam sobie czekolady. Taki mój mały grzeszek, z którego jest mi ciężko zrezygnować. Jedynym mankamentem nad którym cały czas pracuję są jeszcze moje uda, pośladki i boczki. Polecam także treningi na biust, na prawdę działają cuda. 

wtorek, 26 maja 2015

Biel z miętą.

Kolor miętowy zachwyca mnie ostatnio na tyle, że mam ochotę łączyć go z każdymi kolorami, szczególnie z tymi pastelowym.  Tym razem praktycznie wszystkie elementy są utrzymane w białej kolorystyce, wyróżniają się dopasowane spodnie, które znalazłam w ebutik. Materiałowe spodnie nadają się w sam raz na ciepłe dni, w sytuacjach gdy nie chcemy pokazywać nóg. Przyznam również, że odkąd w moich zestawach eliminuję kolor czarny czuje się lepiej, świeżej i bardziej komfortowo. To takie odświeżenie po zimie w momencie gdy praktycznie przez wszystkie chłodne dni ubierałam się w szaro bure kolory.

sobota, 23 maja 2015

Szpilki i koci print!

Pogoda ostatnio jest na tyle różnorodna, że naprawdę ciężko złapać dzień, w którym będzie naprawdę ciepło. Mi się udało więc od razu wskoczyłam w spódniczkę i sandały na szpilce dobierając do całości ażurową bluzkę z depare. Tak jak dawniej szalałam za butami na słupku tak teraz nie mogę oderwać wzroku od wszelakich sandałów i czółenek na szpilce. Może to kwestia upodobania, jednak w butach na słupku czuję się ostatnio jakoś tak 'topornie'. 
Jeżeli szukacie wyszukaną kolekcję odzieży stworzoną przez młody i entuzjastyczny zespól projektantów, to sklep depare jest idealnym rozwiązaniem. Odnajduję tam rzeczy, które idealnie pasuję do stylu w którym się ubieram. 

środa, 20 maja 2015

Ptaszki!

Biała sukienka w kolorowe ptaszki to zdobycz z zeszłego roku. Przechadzając się w tym roku po sklepach widziałam bodajże w mohito ten sam motyw na kieckach i spódniczkach wiec pewnie ptaszki będą dość popularne tego lata. Swoje znalezisko wykopane z dna szafy zestawiłam z błękitną marynarką i beżowymi, klasycznymi szpilkami. Szara torebka to już klasyk wśród moich zestawów, rozglądałam się za nową jednak nic ciekawego nie wpadło mi w oko. 

poniedziałek, 18 maja 2015

Revitalash

Praktycznie dzień w dzień katuję moje rzęsy maskarą, dlatego też staram się aby mimo ciągłych zabiegów były nadal zadbane i przede wszystkim były :) Już od dawna używam odżywek i innych tego typu produktów aby podtrzymywać moje brwi przy życiu. Tym razem trafiłam na Revitalsh Advenced, odżywka, dzięki której moje rzęsy stają się idealne mimo ciągłego używania tuszu do rzęs i eyelinera. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia rzęs przed kuracją, ale już po miesiącu widzę zaskakujące efekty. Włoski stały się przede wszystkim grubsze i bardziej wyraziste. Ciężko mi się wypowiedzieć co do długości, ponieważ nigdy na nią nie narzekałam, moim problemem były raczej liche rzęsy, mało widoczne. Za sprawą Revitalash mój problem minął, a to nawet nie połowa kuracji. Kuracja tra około 4 miesięcy a jej koszt w skali miesiąca to kwota na obecnej promocji około 60 zł. 

niedziela, 17 maja 2015

Jak to było przez 4 lata - urodziny.

Z okazji 4 urodzin bloga przygotowałam dla was obszerny wpis ukazujący rok po roku co działo się na blogu od dnia założenia po dzień dzisiejszy. Oczywiście chce wam także ogromnie podziękować że wytrzymaliście tu ze mną 4 lata i przez te 4 lata mój blog się tak mocno rozwinął. To dla mnie ogromny sukces, który udało mi się osiągnąć dzięki wam. Pokrótce przybliżę wam co się zmieniło u mnie przez te 4 lata.... 

EvelineBox

Eveline Cosmetics jest marka kosmetyków, którą znam i cenię już od kilku lat. Kosmetyki Eveline są dostępne dla każdego z nas, a ich jakość jest na pewno wyjątkowo dobra porównując do ceny. Mój blog został wylosowany na miesiąc kwiecień do przetestowania kosmetyków właśnie tej marki. Na początku kwietnia otrzymałam przesyłkę z kosmetykami, na których temat mogę już co nie co powiedzieć. Jedynie nie przetestowałam kremów bioHyaluron4D, ponieważ testuje je mama. Zapraszam na dosyć obszerną recenzję. 

Biel i mięta.

Kolor biały już dawno skradł moje serce, wszelkiego rodzaju wiosenne czy letnie zestawy przeważnie zawierają jakiś biały element, czy to spódniczka, spodnie, legginsy czy spodenki. W tym przypadku białą spódnicę z koła od krawiectwo nitka połączyłam wraz z miętową koszulą mgiełką, udekorowaną ćwiekami na ramionach oraz z białymi asymetrycznymi szpilkami. Tego dnia akurat ciężko było pozwolić sobie na odkryte ramiona dlatego założyłam czarną ramoneskę. Uwielbiam spódniczki z koła, to jeden z kroi, w którym czuje się mega kobieco. 

Yellow!

Już jakiś czas temu spodobały mi się żółte / limonkowe rzeczy. Mam kilka bluzek, w tym odcieniu no i właśnie marynarkę, która w sam raz nadaje się na wiosenne dni. A więc żółtą marynarkę połączyłam z białym tshirtem, którego wyróżniają wycięte na plecach skrzydła. Akurat ten set mimo marynarki jest raczej sportowy. Bowiem na nogach mam wężowe trampki z cekinowymi dodatkami. W tym zestawie całkowicie zrezygnowałam z kolory czarnego, tak więc i torebka pojawiła się szara. 

Marion!

Jakiś czas temu skuszona posiadanym od bardzo dawna olejkiem arganowym do włosów Marion postanowiłam sięgnąć po inne dostępne z tej firmy kosmetyki. Tak trafiłam na olejek do demakijażu twarzy i oczy, odżywczy olejek do ciała, maskę odmładzająca oraz 60 sekundową maseczkę z olejkiem arganowym. Firma marion jest stosunkowo tania, dlatego każdy z nas może sobie pozwolić na ich kosmetyki. Krótko opiszę działanie kosmetyków, które wpadły w moje ręce. 
__________________________
Olejek do demakijażu twarzy i oczu - bardzo wydajny kosmetyk, jego 150 ml wystarczy nam na bardzo długo.  Świetnie radzi sobie ze zmyciem każdego kosmetyku z naszej twarzy, nawet tego wodoodpornego. Mascara, eyeliner czy każdy inny zostaje usunięty z powierzchni skóry. Pierwszy raz miałam do czynienia z tego typu produktem do demakijażu, ale już wiem, że będę do niego wracać.
__________________________
60 sekundowa maseczka z olejkiem arganowym - jednym słowem - mega bomba odbudowująca nasze włosy. Po użyciu maseczki od razu idzie odczuć jej pielęgnacyjne działanie na włosach. Przywraca im blask oraz wzmacnia i nawilża. Dodatkowo ułatwia rozczesywanie i zapobiega puszeniu się włosów. 
__________________________
Olejek do ciała - olejki do ciała są ostatnio moim hitem, używam zarówno olejków kokosowych jak i arganowych. Ten z marion zawiera organ, migdały oraz witaminę E. Ma wygodną aplikację w postaci pompki, idealnie rozprowadza się na skórze nadając jej cudowną miękkość. 
__________________________
Maska odmładzająca - wygodna w aplikacji maska, którą wystarczy rozpylić na wilgotne lub suche włosy. Maska chroni nasze włosy i przywraca im gęstość. Dodatkowym mega działaniem jest poprawienie krążenia oraz odżywanie cebulek włosów. 

Okrywamy nóżki.

Powoli docierające do mnie promienie słoneczne, natchnęły mnie na wygrzebanie z szafy zeszłorocznych kloszowanych spódnic i odkrycie nóg po zimie. Brakowało mi takich zestawów, w którym mogę śmiało pokazać nogi bez obawy, że będzie mi zimno. Na pierwszy rzut poszłam spódniczka w kolorze brzoskwiniowym. Delikatny kolor połączyłam z białą koszulą z koronowymi elementami i cielistymi szpilkami. Czarna, skórzana kurtka jest na tyle neutralna, że pasuje zarówno do delikatniejszych setów jak i tych bardziej ostrych. Dlatego bez problemu łączę ją z pastelami i mocnymi kolorami. 

Insta mix 1

To już 8 wpis z tej serii, od jakiegoś czasu na moim instagramie pojawia się co raz więcej zdjęć z życia prywatnego. Rok 2015 zaczął się dla mnie bardzo przełomowo, zresztą w przeciągu ostatnich 6 miesięcy w moim życiu pojawiają się same co rusz to większe zmiany.  Możecie zobaczyć moje ostatnie sety, nowy samochód, nowości kosmetyczne jak i nowe ubrania, oraz najważniejsze - mój szczęśliwy związek. Standardowo już pojawiają się efekty moich ćwiczeń, które są w moim życiu już systematycznie od 2,5 roku. Wszystkich was zachęcam do śledzenia mnie właśnie na instagramie, bo to tam jestem ostatnio najbardziej aktywna. 
Instagram

Regenist

Po 20 roku życia warto pomyśleć o pierwszym kremie przeciwzmarszczkowym, oczywiście mam tu na myśli powstające na naszej twarzy zmarszczki mimiczne. U mnie zmarszczki mimiczne ujawniają się szczególnie na czole w pomiędzy brwiami, w okolicach oczu i oczywiście przy policzkach, od ciągłego uśmiechu, który praktycznie nie znika z mojej twarzy. W celu zapobiegania powstającym zmarszczkom mimicznym sięgnęłam po serię Regenist z Dermedic w skład której wchodzi serum korygujące zmarszczki, krem pod oczy intensywnie wygładzający oraz ujędrniający krem redukujący zmarszczki na dzień.
____________________________
serum korygujące zmarszczki - serum znacznie poprawia sprężystość skóry, używam go codziennie rano zaraz po wstaniu i przemyciu twarzy. Jego dodatkowym zastosowaniem jest redukowanie istniejących przebarwień oraz wyrównywanie kolorytu naszej skóry. Przy mojej cerze naczyniowej jest to wprost idealne kosmetyk, który przygotowuje moją twarz do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. 
____________________________
krem pod oczy intensywnie wygładzający - wszelkiego rodzaju kremy pod oczy są zbawieniem dla moich wiecznie sprawiających wrażenie zmęczonych oczu. Niestety należę do grupy kobiet, które zmagają się z cieniami pod oczami. U mnie może to być oznaką małej ilości snu, średnio 5h dziennie. Niestety jestem nocnym markiem i ciężko jest mi zasnąć prędzej, jednak ten krem przynosi mi ukojenie. 
____________________________
ujędrniający krem redukujący zmarszczki na dzień - głownie wybieram kremy na dzień, ponieważ na noc nakładam na twarz przeważnie olejek arganowy. Kremu używam punktowo w miejsca szczególnie narażone na powstanie zmarszczek mimicznych. Na razie ciężko mi powiedzieć czy faktycznie redukuje liczbę głębokim zmarszczek, mam jednak nadzieję że przyczyni się do procesu ich powstawania. 

W odcieniach szarości, jednak szczęśliwa!

W moim życiu nastały ogromne zmiany, może zdążyliście to zauważyć, w sumie nie wiem czy powinnam mieszać życie prywatne z życiem blogowym. Jednak towarzyszycie mi już od prawie 4 lat i jestem na tyle z wami zżyta, że pragnę się wam chwalić każdy mniejszym i większym sukcesem.  Praktycznie z dnia na dzień porzuciłam swoje dotychczasowe życie. Jestem w cudownym związku, sprzedałam auto, lubiłam mojego 'citka' bo tak go nazywałam, ale pora na coś nowszego dlatego też tydzień temu kupiłam 'polusie' :) Rzadko kiedy piszę tutaj o swoim życiu prywatnym więcej dzielę się tym wszystkim na instagramie, ale w momencie gdy naprawdę mi się układa i czuje się szczęśliwa pragnę się z wami tym podzielić. Wracając jednak do zestawu, srebrną bluzę z bonprix połączyłam z białymi leginsami i sportowymi butami na koturnie, ja postawiłam na nike z memotrade. Pikowany akcent przejawia się w formie kurtki i torebki, którą znalazłam na clothis

Wishlist wiosna / lato 2015

Ostatnio skuszona pojawiającymi się co rusz ciekawszymi nowościami w sklepach internetowych postanowiłam pokazać wam kilka perełek na wiosnę / lato 2015 , które wpadły mi przy okazji w oko. Tego roku na pewno będą rządzić kolory, a to wszystko za sprawą retro i hippie, które prawdopodobnie ma wrócić na salony. Mi najbardziej do gustu przypadają kolorowe szpilki, sandały - na pewno obuwie. Jestem typem osoby, która zdecydowanie woli stonowane zestawy z wyraźnie wyróżniającymi się butami. Wszystko jednak zobaczymy dopiero latem na ulicach, bo przecież nie każdy trend się sprzedaje. 
1/ 2/ 3 / 4 

HAKURO!

Jakiś czas temu postanowiłam zainwestować w dobre i przede wszystkim trwałe pędzle do makijażu. Do tej pory imałam się tylko pędzla kabuki, który jakiś czas temu zamówiłam a avon o ile dobrze pamiętam. Wykonując makijaż skupia się głównie na konturowaniu. Dlatego wybierając pędzle skusiłam się na zestaw 6 pędzli dostępny na puderek.com. W skłąd tego zestawu wchodzą pędzle o numerach H24, H50S, H55, H70, H77, H85. Postaram się pokrótce przybliżyć wam ich zastosowanie i to do której partii najlepiej ich używać posługując się informacji zamieszczonych na stronie puderek.com
H24 -  Idealny do aplikacji kosmetyków prasowanych, sypkich i mineralnych, a szczególnie różu lub bronzera. Pędzel przeznaczony do modelowania twarzy. 
H50S - Włosie zostało przycięte na płasko, dzięki czemu podkład najlepiej rozprowadzać kolistymi, wcierającymi ruchami. Idealny do aplikacji podkładów w postaci płynnej lub sypkiej oraz kremowych i sypkich róży, bronzerów czy pudrów.
H55 - Włosie zostało przycięte na okrągło. Idealny do aplikacji kosmetyków prasowanych, sypkich i mineralnych, a szczególnie pudru lub bronzera.
H70 - Włosie zostało umieszczone na płasko w srebrnej skuwce, przycięte na kształt owalny i wycieniowany na odpowiedniej długości. Służy do aplikacji cieni na całą powierzchnię jak i w kącikach oka czy podkreślenie łuku brwiowego. 
H77 - Włosie zostało umieszczone na okrągło w skuwce, uformowane w tzw. puchacza. Służy do łączenia oraz rozcierania cieni zarówno na całej powiece jak i w kącikach. Do zacierania granic pomiędzy kolorami lub do nakładania pudru w trudno dostępnych miejscach twarzy czy rozprowadzenia korektora pod oczami.
H85 - Włosie zostało umieszczone na płasko w srebrnej skuwce i ścięte na skos. Niezastąpione narzędzie do podkreślenia brwi. Świetnie sprawdzi się również w rysowaniu kresek żelowym bądź wypiekanym eyelinerem. 

Moc kolorów.

Klasyczne kolory typu biały czy po prostu jeans pojawiają się w moich zestawach bardzo często. Tym razem połączenie białej narzutki z jeansowymi spodniami przełamałam dodając bluzkę z bonprix w kolorze limonki. Limonka jest kolorem, który co raz chętniej na siebie ubieram. Czuje się w nim wyjątkowo dobrze. Ostatnio ciężko było mi wykonać zdjęcia, to za sprawą 'anomalii' pogodowych które w tym tygodniu u nas gościły: ostre słońce, po chwili grad, deszcz i śnieg. Dosłownie kwiecień plecień. Jednak teraz bliżej nam do wiosny, niż do zimy a przy okazji wpisu pragnę złożyć wam życzenia: Wesołego Alleluja! 

Zapachy wiosny.

Zima nie była jakaś szczególnie ciężka, ale mimo to czekam na wiosnę i pierwsze promienie słońca. Na początek skupiłam się na garderobie, dlatego na wieszakach pojawiły się pastelowe wiosenne koszule i spódniczki. W drugiej kolejności zapragnęłam czuć wiosenny zapach w moim pokoju. Dlatego odwiedziłam mydlarnię chocobath i wybrałam kilka ciekawych wosków Yankee Candle dla siebie. Mam na myśli zapachy: Frankincense, Moroccan Oil, Oud Oasis, Red Raspberry, Pink Grapefruit, Shea Butter, Cassis i Aloe Water.  Uwielbiam woski Yankee Candle na tyle, że chyba już zawsze będą gościć w moim pokoju a w przyszłości i domu. 

Wąż i mięta.

Miętowa marynarka to zakup z zeszłorocznej wiosny, jest na tyle długa, że służy mi jako lekki płaszczyk i akurat w tym zestawie połączyłam ją z białą bluzką z bonprix. Całości zyskała ciekawego wyrazu po założeniu szarych, wężowych legginsów z bonprix. Ostatnio bliskie mojemu sercu są też torebki, kuferki zakładane przez ramię. Mega wygodne, praktyczne takie w sam raz na co dzień. To już moja trzecia i jak zwykle kupiłam ją w reserved. Lakierowane buty to hit tej wiosny, akurat wybrałam czarne klasyczne jednak na tym kolorze nie poprzestanę. Mam jeszcze beżowe, planuję na pewno zakupić tez błękitne i białe. 

Pora na jędrność.

Tylko zdecydowane i systematyczne działania przynoszą właściwe i zadowalające nas efekt.  Tyczy się to wszystkiego a także i problemu, który nie jest obcy pewnie każdej z nas, a mianowicie chodzi o cellulit – pomarańczową skórkę. Głownie w walce z cellulitem polecamy dietę, ruch i masaże antycellulitowe. Oczywiście każda  wykonywana czynność w końcu przyniesie swoje efekty, jednak najlepsze  wyniki  pojawią się po profesjonalnym zabiegu. Jestem osobą, która od ponad 2 lat systematycznie ćwiczy, pilnuje swojej diety a mimo to cellulit nie rozstał się ze mną na dobre. Cellulit nie powstaje sam.  Spożywanie nadmiernych ilości kawy i alkoholu, palenie tytoniu, niewłaściwa dieta, brak aktywności fizycznej czy nadwaga – to wszystko pośrednie przyczyny występowania cellulitu na naszym ciele.

Jeans!

Jak pewnie zauważyliście, jestem osobą, która uwielbia nosić spodnie z wysokim stanem. Mam wrażenie, że o wiele lepiej kształtują sylwetkę i dodatkowo wydłużają nogi. Przy moim wzroście jest to co najmniej wskazane. Dzisiaj prezentuje dosyć klasyczne zestaw, w którym jeansowe spodnie połączyłam z białą baskinką z ćwiekami na rękawkach i skórzaną pikowana ramoneską. Aby całość była utrzymana w klasycznym wydaniu dobrałam do tego zestawu czarne, lakierowane szpilki i beżową lakierowaną torebkę z czarnym spodem. W takich klasycznych zestawach czuję się najlepiej!