sobota, 30 lipca 2016

Brzoskwiniowa kiecka.

Aby takie słoneczne dni utrzymały się jak najdłużej nie odstraszam lata długimi spodniami i kurtkami skórzanymi co czasami obserwuję na ulicach w lipcu. Brzoskwiniową spódniczkę kupiłam w zeszłym roku w h&m, biały top uszyła dla mnie MadameLala, a buty.. o właśnie sandałki leżały zapomniane w szafie i przypomniałam sobie o nich dokładnie w momencie gdy przeglądając blogi trafiłam na takie same - wtedy pomyślałam, przecież ja też takie mam ;) Zimowa przeprowadzka sprawiła, że większość letnich ciuchów wylądowały zapomniane na dnie szafy. Złote akcenty dodatkowo podkreśliła torebka monnari z kolorowy sklep. Mój letni set kończą standardowo rozwiane w wietrze włosy. 
hm, spódniczka, spodnica, z koła, soufeel, pandora, charms, kupbuty, madamelala, lala, fashion, monnari, kolorowy sklep, słupku, sandały, brzoskwiniowa,

czwartek, 28 lipca 2016

Ślub cz. 2 - Czym do ślubu.

W poprzednim wpisie dotyczącym przygotowań do ślubu pojawiły się moje typy względem sukni ślubnej. Tym razem chciała bym was mniej więcej nakierować na wybrane przez nas auto do ślubu. Oboje zamarzyliśmy aby było białe, jednak nie nie zachwycają nas super, modne fury typu audi czy mercedes. Wolimy klasykę, dlatego postawiliśmy na zabytkowy samochód z lat 60. To takie samochody wywołują u nas największe emocje. Mikołaj namawiał mnie również na auto bez dachu, jednak mimo, że z kościoła na salę mamy raptem 1km, bałam się o kondycję mojej fryzury przy takim samochodzie. Biały, delikatnie udekorowany w kwiaty klasyk, to jest to!
czym do ślubu, auto do ślubu, wedding car, retro car, stary samochód, puszki, ślub, wesele, wynajem, lifestyle, przygotowania do ślubu,

wtorek, 26 lipca 2016

Fit panna cotta z malinami

Większość przepisów na panna cotte mówi o prawie pół litrach śmietanki 36%, kilku kopiastych łyżeczkach cukru, ja postanowiłam trochę zmodyfikować ten przepis, aby nasza panna cotta była bardziej fit, zawierała dużo białka, a mimo to nadal była mega smaczna. Moja panna cotta, a dokładnie mus truskawkowy zawiera dodatkowo izolat białka o smaku malinowym co dodatkowo wzmocniło smak malin, chociaż i bez tego jest ona bardzo wartościowa. Można również dodać waniliowej odżywki białkowej do spodniej warstwy panna cotty.  

składniki:
- 350 ml jogurtu naturalnego
- 2 łyżeczki żelatyny
- 1 łyżka cukru waniliowego
- 4 łyżki miodu
- 2 koszyczki malin 
- 1 miarka izolatu malinowego
- wiórki kokosowe 
przygotowanie:
W kubku rozpuszczamy żelatynę z 4 łyżkami zimnej wody. Odstawiamy na bok. W garnku rozpuszczamy 3 łyżki miodu. Gdy będzie już mocno podgrzany dodajemy do niego rozpuszczonej żelatyny oraz cukier waniliowy i energicznie mieszamy. Po rozpuszczeniu żelatyny odstawiamy na bok do ostygnięcia. Gdy miód ostygnie(może być letni) dodajemy do niego jogurt i mieszamy. Przygotowujemy foremki do panna cotty lub jak w moim przypadku pucharki do lodów. Przekładamy masę do kubeczków i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, do zastygnięcia. W czasie gdy moje panna cotty czekały w lodówce, ja zabrałam się za przygotowywanie musu malinowego.  Do blendera wrzuciłam maliny, pozostawiając kilka do dekoracji, dodałam miód do smaku i odżywkę białkową, Gdy już panna cotty zrobiły się sztywne przelałam mus do pucharków, udekorowałam malinami i oprószyłam wiórkami gotowe! wyszły 4 porcje. 
danone, jogurt naturalny, fit przepis, panna cotta, żelatyna, deser, izolat, odżywka białkowa, dieta, miód, maliny, mus malinowy, lifestyle,

sobota, 23 lipca 2016

Pomponiaste szorty.

W dzisiejszym wpisie mam dla was nie tylko stylizację, ale i również nowość - zdjęcia, które zrobiła moja utalentowana, spełniająca się w fotografii Kinga ♥ Świetne naturalne kadry, delikatna kolorystyka czyli to co w zdjęciach kocham najbardziej. Postaram się aby jak najczęściej Foteska robiła mi zdjęcia, są po prostu idealne. Wracając do stylizacji, to najlepszym sposobem na upalne dni są luźne fasony, mgiełki i wszelkiego rodzaju przewiewne ubrania. Akurat ja postawiłam na czarną przewiewną koszulę i luźne oryginalne szorty z pomponami od sweet shop. Stonowanego fasonu dotrzymuje torebki od etorba oraz beżowe koturny, które są moim hitem jeżeli chodzi o komfort chodzenia. Uwielbiam koturny, szczególnie latem, można bez obaw o obrzmiały stopy założyć wysokie buty. 
etorba, markowa, torebka, koturny, hilfiger, szorty, mgiełka, hm, zwiewna, zara, fotograf, sesja, fashion, eokulary, lorus,

czwartek, 21 lipca 2016

Instamix - dużo zdjęć

Co jakiś czas uwielbiam dodawać tutaj posty z serii instamix, pozostałe wpisy z tej serii znajdziecie klikając tutaj. Przy takich wpisach mogę jeszcze raz wrócić do tego, co działo się w ostatnim czasie, a w tym wypadku działo się bardzo dużo. Od marca, bo ostatni taki wpis pojawił się właśnie w marcu nie leniuchowałam. Wczesną wiosną kupiłam swój pierwszy rower, co przyczyniło się do wielu ciekawych, a zarazem długich wycieczek rowerowych. Wyjątkowo rychło w tym roku, bo już pod koniec maja rozpoczął się nasz wspólny urlop, który spędziliśmy w Zakynthos, relacje tutaj. W miedzy czasie wybrałam się również na kolejny tatuaż, delikatny napis, motto życiowe. Nim jednak skończyliśmy 2 tygodniowy urlop oboje z Mikołajem postanowiliśmy kupić karnety na siłownię i tak od połowy czerwca wspólnie jeździmy 2/3 razy w tygodniu powyciskać trochę kilogramów - wspólna, wzajemna motywacja ♥. Od lipca również ruszyliśmy ostro z przygotowaniami do ślubu, większość usług/rzeczy mamy już po rezerwowane. Uwielbiam ten nasz aktywny tryb życia i fakt, że ciągle się coś dzieje. Jeżeli chcecie być na bieżąco - zapraszam do obserwowania.
zakynthos, rower, cube, grecos, ślub, wesele, sport, odchudzanie, dieta, fit, odżywka, lifestyle, przepisy, moda, 2016,

wtorek, 19 lipca 2016

Masło orzechowe i jego fenomen.

Masło orzechowe można spokojnie zrobić bardzo łatwo samemu, ale trzeba mieć do tego odpowiedni sprzęt, najlepiej blender wysokoobrotowy lub malakser. Mamy wtedy 100% pewność, że nie ma dodatku oleju, soli czy cukru, sami możemy wybrać czy chcemy masło z kawałkami orzechów, czyli typu "crunchy" czy raczej gładką pastę, czyli "smooth". Je jednak jestem o tyle leniwa, że w tej kwestii poszukałam idealnego masła zawierającego 100% orzechów arachidowych. Mam tutaj na myśli masło orzechowe  z Nutvit, moim idealnym jest masło z sezamem i z kokosem
co dobrego kryją w sobie orzechy:
*zawierają jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe,
*zawierają witaminę E, zwaną witaminą młodości
*wspomagają pracę układu nerwowego, pamięć i koncentrację
*poprawiają stan skóry, włosów i paznokci, mają mnóstwo cynku
*mają sporo białka i błonnika, a także witamin z grupy B i składników mineralnych (fosfor, magnez, żelazo, wapń, potas!, cynk, sód) wpływa to korzystnie na odchudzanie. 
Masło orzechowe używam głównie samodzielnie łyżeczką, bądź na tosty. Uwielbiam również z bananami i naleśnikami. Dla mnie to sposób na słodycze, dzięki temu unikam podjadania czekolady i cukierków.
masło orzechowe, nutvit, smooth, crunchy, nutvit, sante, lidl, lifestyle, blog, odchudzanie, dieta,

sobota, 16 lipca 2016

Hiszpański top.

Hiszpański dekolt spowodował u mnie mega hiszpańską manię. Kilka dni temu pojawił się wpis z hiszpańskim kombinezonem, a tym razem mam dla was set w roli głównej z białym hiszpańskim topem od sweet shop. Hiszpański topik idealnie pasuje do szortów, spódniczek, jak i dopasowanych jeansów. Ja akurat postawiłam na jeansy, ponieważ mimo słoneczka temperatura nie była za ciekawa. Tą smutną kolorystykę przełamała koralowa, lakierowana torebka monnari. Przyznam, że uwielbiam ich torebki i to już chyba moja 4. Mam nadzieję, że lato jeszcze pokaże na co je stać, ponieważ jestem rządna letnich stylizacji. Dzisiaj wieczorem pędzę pohulać po wyprzedażach (na pewno nic nie kupię, tak już mam :)) ale marzy mi się płytka Ed Sheeran X i tego zakupu na pewno nie odpuszczę!
hiszpański, hiszpanka, dekolt, high waist, jeans, dopasowane, skinny, pullandbear, fashion, monnari, bag, hilfiger, emery, espadryle,

czwartek, 14 lipca 2016

Mój sposób na blask.

Jestem ogromną przeciwniczką ziemistej, poszarzałej i zmęczonej skóry tym bardziej latem, gdzie nasze ciało powinno być pełne blasku i zarumienione. Dlatego gdy pojawią się pierwsze promienie słońca staram się jakoś ten blask wydobywać, z pomocą przychodzi mi seria kosmetyków CC z Bielendy oraz nieskazitelnie pięknie mieniący się olejek Pat&Rub. Różowy - Bielenda Optic Control Blur Effect CC krem, który swoją różową barwą i zawarte drobinki delikatnie rozjaśnienia, rozświetla i nawilża nasze ciało. Brązowy - Bielenda, Color Control CC, multifunkcyjny krem korydujący do ciała Perfector również nawilża i rozświetla ale i dodatkowo tworzy efekt rajstop w sprayu i delikatnie brązuje nasze ciało. Olejek Rozświetlający Pat&rub to prawdziwa uczta dla skóry twarzy, dekoltu i całego ciała. Jest mega wydajny, a jego konsystencja olejku świetnie nawilża nawet najbardziej przesuszone miejsca na ciele, takie jak kolana czy łokcie. 
bielenda cc, color control, optic blur effect, patandrub, olejek rozświetlający, radiance, rajstopy w sprayu, beauty, rozświetlanie, rozświetlacz, opalenizna,

wtorek, 12 lipca 2016

Naleśniki proteinowe.

Odkąd wspólnie przeszliśmy na dietę wysokobiałkową o wiele bardziej chce mi się gotować. Z reguły do gotowania miałam dosłownie dwie lewe ręce, a teraz? Co rusz staram się wynajdować jakieś ciekawe przepisy aby móc stworzyć coś pysznego a zarazem bardzo wartościowego. Na kolację przygotowałam naleśniki, jednak aby nie były takie zwykłe dodałam do nich odżywkę białkową o smaku waniliowym z Ostrovit oraz masło orzechowe, również od nich. 

składniki:
-100g mąki 
-250g mleka
-1 jajko
-40g odżywki białkowej, użyłam waniliowej Ostrovit
-brzoskwinie

przygotowanie:
Mąkę przesiewamy do miski i dodajemy odżywkę białkowa, użyłam waniliowej aby nie zepsuła naturalnego smaku naleśników. Następnie wlewamy mleko i wbijamy jajko. Całość miksujemy, ja użyłam blendera. Naleśniki smażyłam na dobrze rozgrzanej patelni na oleju kokosowym Ostrovit. W czasie smażenia zblendowałam brzoskwinie uzyskując tym idealny mus do posmarowania naleśników. Możemy je również podać z masłem orzechowym i bananem. Przepis na 4 naleśniki. 
olej kokosowy, masło orzehowe, ostrovit, wpc, odżywka białkowa, naleśniki białkowe, fit, przepis, dieta, lifestyle, blender,

sobota, 9 lipca 2016

Kombinezon z falbanką.

Z reguły ubieram się raczej przeciętnie, chociaż czasami lubię poszaleć i wskoczyć tak jak w tym przypadku - w szary kombinezon z falbanką od Sweet Shop. Jakby tego było mało, zestawiłam go z równie nietuzinkowymi szpilkami z pomponami al'a aquazurra, dostępnymi w soluel. Chociaż rzadko kiedy wskakuję w tak nietuzinkowe rzeczy, to musicie wiedzieć, że czuję się w nich najlepiej. Kombinezony to świetna alternatywna, szczególnie w takie dni gdy otwieramy szafę i zadajemy sobie to odwieczne pytanie "co ja na siebie włożę?". W takim wypadku nie musimy się dużo głowić jak połączyć bluzkę ze spódnicą czy koszulę ze spodniami - ubieramy kombinezon i gotowe! Aby nie przełamywać i dodawać za dużo kolorów, wybrałam czarną torebkę monnari i srebrną bransoletkę z charmsami. Nie zabrakło również ciekawych okularów, które są nowością wśród moich dodatków. Przy okazji tych zdjęć, zauważyłam również, że bardzo urosły mi włosy - cieszy mnie to bardzo, zapuszczam do ślubu.
kombinezon z falbanką, hiszpanka, falbanka, aquazurra, pompony, sweet shop, dresowy, szpilki, sandały, soufeel, charms, pandora,

czwartek, 7 lipca 2016

Eco & well

Jak już wiele razy wspominałam na blogu, co raz częściej sięgam po kosmetyki typowo naturalne i takie właśnie znalazłam w Eco & well. Eco & well czyli organiczne, ekologiczne i po prostu dobre - takie mają być kosmetyki w ich asortymencie. Skusiłam się na ogromniasty balsam do rąk Yope ( ostatnio strasznie mi wysychają dłonie ) oraz na naturalny peeling cukrowy Clochee. Jak zapewne wiecie, nie byłam w stanie również przejść obojętnie obok kosmetyków do włosów i tak też wybrałam próbkę odżywki oraz szamponu  John Masters Organics. Odkąd raz użyłam ekologicznych kosmetyków tak teraz ciężko jest mi się z nimi rozstać. Organiczne, delikatne i przede wszystkim pielęgnujące - takie właśnie są dla naszego ciała. Oczekuję od kosmetyków wyjątkowej pielęgnacji i taką właśnie pielęgnację znalazłam w Eco & well
organiczne, eco well, john masters organics, clochee, yope, peeling, cukrowy, ekologiczne, naturalne, kosmetyki, balsam, krem do rąk, beauty, szampon do włosów, odżywka do włosów,

wtorek, 5 lipca 2016

Ślub cz. 1 - suknia ślubna

Były zaręczyny, jest wybrana data, większość przygotowań już za nami. Pora na suknię! Zapewne każda z was, która jest w trakcie przygotowań, bądź ten najcudowniejszy w życiu dzień ma już za sobą wie, że najważniejsza jest ta piękna, najwspanialsza suknia ślubna. Wszystkie pragniemy by podkreślała ona nasze atuty, była niezwykle wygodna by przetańczyć w niej całą noc  i co najważniejsze by sprawiała, że każdy nasz parkietowy krok będzie wyglądał niczym delikatna, pąsowa róża o poranku. W moim przypadku wybór padł na klasyczny krój, z delikatną koronkową górą, prostym dołem całkowicie pozbawionym uwypuklającego koła. Od jakiegoś czas rozglądałam się i trafiam na swój ideał, znalazłam ją w ogłoszeniu i ze zdumieniem pojechałam przymierzyć - okazało się, że jest dosłownie jak szyta na mnie. W biuście, talii i o dziwo na długość. Kupiłam, mam, teraz czeka na ten ważny dzień. To już niecały rok, a dokładnie 10 miesięcy. Przygotowujemy się powoli, spokojnie, bezstresowo. Szkoda mi było kupić nową suknię ślubną, która później przeleżała by wieki w szafie, gdybym miała bardziej standardowe wymiary wtedy mogła bym skorzystać z wypożyczalni, niestety z moim wzrostem jest to mało prawdopodobne. Za te pieniądze stwierdziłam, że lepiej będzie poszukać coś w ogłoszeniach, miałam dużo czasu, byłam na kilku przymiarkach i wreszcie trafiłam swój ideał. Niżej kilka moich sukniowych, klasycznych skromnych inspiracji, a w śród nich moja piękność ♥ jednak nie zdradzę która. 
ślub, suknia ślubna, skromna suknia ślubna, prosta suknia ślubna, suknia ślubna 2016, adria, nabla, margarett, fashion, wedding,

sobota, 2 lipca 2016

Ciastka proteinowe.

Odkąd otrzymaliśmy na dzień dziecka świetny blender mam o wiele większą ochotę na grzebanie w kuchni niż dawniej. Teraz gdy oboje jesteśmy na diecie o powiększonej ilości białka ( staramy się być ) wykorzystałam okazję i zamiast zwykłych shake proteinowych, zrobiłam ciastka z dodatkiem odżywki białkowej. W moim przepisie wykorzystałam odżywkę z kulturysta.com, a dokładnie tą bananową whey protein professional o smaku bananowym, aby nadać ciastkom wyrazistego smaku bananów. 

składniki:
- 2 banany
- 12 łyżek płatków owsianych
- 20g odżywki białkowej najlepiej bananowej whey protein professional
- garść żurawiny suszonej

przygotowanie:
Banany miksujemy blenderem, można je również zagnieść widelcem, następnie dodajemy odżywkę białkową i żurawinę, całość miksujemy. Na koniec wsypujemy płatki owsiane i w tym przypadku mieszamy łyżką aby zbyt mocno nie rozdrobnić płatków. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (możemy ją lekko natłuścić masłem) łyżką formujemy ciastka i pieczemy w piekarniku ówcześnie rozgrzanym do 180 stopni, około 15 minut z termoobiegiem. Czas pieczenia to również indywidualna sprawa, zależna od grubości ciastek i wydajności piekarnika. Gdy nasze ciacha się zarumienią wykładamy je na talerz i jemy, np z miodem bądź same - są również słodkie i pyszne. Idealne do pracy jak i podczas niedzielnej kawy z rodziną. Przepis na około 16 ciastek.